Siedzi sobie tasiemiec w jelicie i żre. Nagle widzi biegnące w panice bakterie. Pyta się: - Co się stało? - Uciekaj tasiemiec, uciekaj! Antybiotyki nadchodzą! - Eee tam, głupoty gadacie - mówi tasiemiec i dalej i żre. Nagle widzi uciekająca z walizkami glistę ludzką. - Ty, glista! Co się stało? - Uciekaj tasiemiec, antybiotyki nadchodzą! Tasiemiec tym razem wystraszył się, spakował się i idzie w dół jelita. Idzie, idzie, doszedł do końca, i widzi glistę ludzką, która siedzi na walizkach i płacze. - Co się stało? - pyta tasiemiec, a glista na to: - Uciekła mi kupa o czternastej!
|