kicha PDF Drukuj Email
( 0 Ocen )
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
Przychodzi facet ze złotą rybką do onkologa. Wchodzi. Milczy.
Onkolog również milczy.
Patrzą na siebie pytająco.
- Kicha. - wydusza z siebie wreszcie facet.
- Słucham?
- Kicha.
- Jaka znowu kicha?
- Rybka kicha. Chora jest znaczy się.
- Panie, coś pan! Jak rybka może panu kichać? A w ogóle ja jestem onkologiem, czemu przynosi pan do mnie chorą rybkę?
- Kolega pana zareklamował. Podobno raka pan wyleczył.


 
Inne losowo wybrane teksty:

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

 

Linki

Seo wPolsce jest mocne. Konkurs wPolsceMamyMocneSeo rozstrzygnięty.

Polecamy

Zapraszamy na portal społecznościowy Gazeta 4you. Wykorzystaj możliwości jakie dostajesz: forum, blogi, galerie zdjęć i wiele innych. Załóż konto i korzystaj z portalu Gazeta 4YOU.